Nowe technologie mogą naruszać prawa pracownicze.

Wszechobecny monitoring, w tym umieszczanie kamer w miejscach, o których pracownicy nie wiedzą, a nawet wykorzystywanie nowoczesnych technologii do regulowania wydajności pracowników-to tylko niektóre z zagrożeń, jakie może nieść osiągnięcia w zakresie cyfryzacji w środowisku pracy.
O zagrożeniach dla pracowników sektora usług związanych z rewolucją cyfrową debatowano podczas konferencji zorganizowanej tym tygodniu w Warszawie przez Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”.

Technika przydatna, ale bez przesady.
Jak wskazano podczas konferencji, problem zastosowania nowych technologii w miejscu pracy nie jest zupełnie nowy. Już od kilku lat pracownicy coraz częściej muszą zostawiać swoje dane biometryczne (np. odcisk palca) pracodawcy, aby ten w sposób nowocześniejszy mógł ewidencjonować czas pracy.
Ale uczestniczący w niej związkowcy i pracownicy polskiego Amazona mówili, że są obszary, w których nowa technologia wydaje się działać przeciwko człowiekowi. Zwracali uwagę, że w ich zakładzie nowinki techniczne mają regulować kwestie wydajności pracowników, ich przydatności dla firmy, co w konsekwencji ma prowadzić do oceny i zwalniania pracowników.

„Nie” dla ukrytych kamer w firmie.
Jako strefę ryzyka wskazywano też podczas konferencji sprawy monitoringu w miejscu pracy. Jak podkreślano, o ile stosowane są zwykłe kamery, wszystko jest w porządku. Zdarzają się jednak pracodawcy, którzy w zakładach pracy umieszczają także ukryte kamery – w miejscach, o których pracownicy nie wiedzą.

Przypomniano, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości wypowiedział się ostatnio w podobnych sprawach, dotyczących pracowników w Hiszpanii i Niemczech. I choć przyznał pracodawcom rację, zastrzegł, że nie można rejestrować ukrytą kamerą pracowników. W dwóch sądzonych przypadkach chodziło o kradzieże w pracy i spisek przeciwko pracodawcy.

Ograniczać postęp techniczny?
– Musimy poważnie zastanowić się nad możliwością spowolnienia rozwoju technologicznego, bo zaczyna on przerastać możliwości dostosowywania się ludzi – przestrzegał uczestniczący w konferencji prof. Andrzej Zybertowicz. – Może się okazać, że za parę lat nie będziemy mieli na nic wpływu. Rewolucja cyfrowa ma dwa obszary. Musimy pamiętać również o tym złym – mówił.
Amazon: Cele wyznaczamy pracownikom obiektywnie.
Na informację o wystąpieniu związkowców Amazona na tej konferencji zareagowała Amazon Development Center Poland sp. z o. o. – Podobnie jak w wielu innych firmach, wyznaczamy cele naszym pracownikom. Chcemy mieć pewność, że składane przez klientów zamówienia zostaną dostarczone w odpowiednie miejsce na czas. Aby tak się stało, nasza firma musi dobrze i sprawnie funkcjonować. Dotyczy to zarówno biur korporacyjnych, jak i naszych Centrów Logistyki E-commerce. W miarę jak firma się rozwija naszym celem jest zatrudnianie i zatrzymywanie utalentowanych pracowników. Dlatego nasze cele ustalane są obiektywnie, w oparciu o analizę dotychczasowych wyników członków zespołu, a do każdej osoby, która ma problem z ich osiągnięciem, podchodzimy indywidualnie i oferujemy dedykowane szkolenia, aby pomóc jej odnieść sukces w Amazon. Polscy pracownicy Amazon osiągają bardzo dobre wyniki – czytamy w nadesłanym oświadczeniu.