Czy wypadek przy wymianie koła w samochodzie służbowym jest wypadkiem przy pracy?

Wymiana koła w samochodzie służbowym nie jest czynnością, która w typowych przypadkach wykracza poza umiejętności i kompetencje kierowcy. Zakładając, iż pracodawca wyraźnie nie zastrzegł, że wszystkie czynności eksploatacyjno-naprawcze leżą wyłącznie w kwestii służb techniczno-serwisowych, zdarzenie można zakwalifikować w kategoriach wypadku przy pracy.

Przedstawicielowi handlowemu w trakcie jazdy do klienta samochodem służbowym uszkodziło się koło. Zatrzymał się na poboczu, aby je wymienić. Prawidłowo zabezpieczył miejsce zdarzenia (trójkąt ostrzegawczy, światła awaryjne, kamizelka). W trakcie naprawy, mimo zastosowania środków zapobiegawczych, został potrącony przez inny samochód. Czy zdarzenie to można uznać za wypadek przy pracy?

Czy pracownik mógł sam dokonać naprawy, czy powinien wezwać wykwalifikowane służby techniczne/serwisowe?

Czy można uznać, że wypełniał czynność na rzecz i dla dobra pracodawcy?

Wykonywanie pracy niezależnie od jej charakteru i miejsca wiąże się z ryzykiem wystąpienia wypadku przy pracy. Może on, więc wystąpić zarówno w zakładzie pracy, jak i poza nią – jak to bywa w przypadku pracowników mobilnych, których specyfika pracy wymaga przemieszczania się.

Pojęcie wypadku przy pracy.

Wypadek przy pracy został zdefiniowany w art. 3 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, wskazuje on na kilka elementów, które muszą wystąpić łącznie, aby dane zdarzenie mogło być zakwalifikowane, jako wypadek przy pracy. Brak choćby jednej z 4 przesłanek spowoduje, że zdarzenie za wypadek przy pracy nie będzie uznane – nawet w przypadku, gdyby każdy z pozostałych 3 wymogów nie budził wątpliwości.

Zgodnie z przywołanym wcześniej przepisem za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:

  • podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności, lub poleceń przełożonych,
  • podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia,
  • w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.

 

Przedstawiciel handlowy to pracownik jak każdy inny.

W przypadku pracowników mobilnych, do których zalicza się przedstawicieli handlowych, wystąpienie zdarzenia, które może być oceniane w kategoriach wypadku przy pracy, zobowiązuje pracodawcę do podjęcia działań powypadkowych na takich samych zasadach, jak w przypadku każdego innego pracownika.

Szeroko rozumiana eksploatacja samochodu służbowego — czy pracownik mógł zmienić koło?

Ponieważ pracownik mobilny posługuje się samochodem służbowym, powstaje wątpliwość, czy wypadkiem przy pracy będzie każde zdarzenie wpisujące się w definicję wypadku, do którego doszło podczas czynności związanych z szeroko rozumianą eksploatacją samochodu służbowego.

Przykładem może być opisana w pytaniu procedura wymiany koła. Jeżeli strony wyraźnie nie postanowiły inaczej, można uznać, że wymiana koła jest zwykłą i rutynową czynnością wpisaną w szeroko rozumianą eksploatację samochodu – taką samą jak jego tankowanie czy mycie.

W omawianym przypadku pracownik zachował procedury bezpieczeństwa, jakie obowiązują przy wymianie koła. Mimo to został potrącony przez inny pojazd. W takim przypadku można uznać, że zdarzenie wpisuje się w definicję wypadku przy pracy ze wszystkimi tego konsekwencjami. Kontynuowanie zadania służbowego wymagało, bowiem wymiany, koła, co jest niejako czynnością wkalkulowaną – podejmowaną w interesie i na rzecz pracodawcy.

Pracodawca może zastrzec, co wolno pracownikowi.

Wątpliwości pojawiłyby się dopiero wówczas, gdyby pracodawca wyraźnie zastrzegł, iż pracownik może jedynie poruszać się autem, a wszelkie czynności dodatkowe, takie jak zmiana koła, mogą być dokonywane wyłącznie przez inne osoby. Jeżeli jednak takie ustalenia nie zostały poczynione, to trudno uznać, że działanie pracownika wykraczało poza czynności wykonywane w interesie i na rzecz pracodawcy, a całe zdarzenie nie mieści się w kategoriach wypadku przy pracy.